Postanowiłam zamieścić jeden z moich wierszy. Miałam teraz długą, chyba nawet roczną przerwę w pisaniu…Tak się jakoś złożyło.Trudniej jest mi po takim czasie ubrać w słowa to co chcę, wszystko wychodzi trochę koślawiej ;)

No, ale dobrze, wiersz jaki jest, każdy widzi.

Słowa

Twoje słowa mają moc

okryć zziębnięte ciało

jak płaszczem

delikatnie kołysać

aż zaśnie

Twoje słowa mają moc

kaleczyć jak sztyletem

czy z impetem uderzyć w ten drugi policzek

lecz potem

ich waga maleje

choć ilości wciąż więcej

rzucasz nimi na oślep

bierzesz szerszy zamach

Nagle patrzysz jak przeciekają Ci przez palce

zużyte…brudne…niewyczekiwane…

Reklamy