Dzisiaj mijają 3 miesiące od naszej przeprowadzki do Białegostoku. Co się zmieniło? Już nie powtarzam sobie codziennie „jestem w Białymstoku, mieszkam tu…”aby bardziej w to uwierzyć. Już dotarło to do mnie :) Niezmiennie jednak jestem zadziwiona tym,że wróciłam do miejsca z którym kiedyś na dobre się pożegnałam wierząc, że łapię niepowtarzalną szansę aby przeżyć coś niesamowitego i wartościowego. Myślę,że rzeczywiście tak było i nie żałuję. Jednak nigdy bym nie wpadła na to, iż właśnie tak wszystko się potoczy…

Sam pomysł powrotu do Białegostoku łącznie z jego wykonaniem zajął nam 3 dni…

Teraz zwłaszcza przy szukaniu pracy, wszyscy dziwią się dlaczego warto było zostawić wszystko w Krakowie i przyjechać tutaj. Ciężko jest wytłumaczyć to w kilku słowach. No bo co powiem?…że tak naprawdę to mieliśmy być teraz w Pradze na misji, ale po drodze mieszkaliśmy pod Bielskiem Białą i nagle okazało się,że to wszystko w co włożyliśmy tyle wysiłku zostało zawieszone w czasie i jednak trafiliśmy tutaj…Wolę więc odpowiadać,że teraz tu jest nasze miejsce…W myślach dopowiadając sobie,że nie wiem na jak długo…ale mam w sercu takie silne przekonanie,że nic nie jest przypadkiem i nic nie dzieje się bez sensu.

Obrazek

Reklamy